
Zamieszczone przez
Barnaba
Z groszkiem to niedawno jadłem pasztet, o dziwo bez mięsa:) Pycha było, grzyby chyba też jakieś tam były. ok żart żartami....
Co raz częściej na forum na pewne kontrowersyjne wyznanie (relacja, upublicznienie upodobań) nie ma odpowiedzi konstruktywnej, następują często lawinowe krytyki, które, nie oszukujmy się, nie zmienią niczego i nikogo. Smuci mnie to, bo nie wnosi niczego wartościowego do wątków.
Grzybki jak grzybki, ale jak się z kumplem zasiedziałem na Wysokim Wierchu z piwkiem to nie miałem powodów do narzekań.
"Nie szkodzi mi to, jeden woli piwo drugi żyto" (cal 44) a inni lubią inne specyfiki ale lubię ich wszystkich jeśli tylko chce im się jechać w Bieszczady