Oj, tak Basiu ! Nocne śpiewy ( także i dzienne, jak starczy głosu ) to jest to, co tygrysy lubią najbardziejA jeszcze do tego śpiewanie w Bieszczadach ! Pamiętam, na jesieni w 2007r skracałyśmy sobie z kumpelą powroty na kwaterę w Wołosatem raźnym pianiem po asfalcie ( nawet rosyjskim romansom nie odpuściłyśmy
).



).
Odpowiedz z cytatem