Witam wszystkich!
Lato się zbliża, a z nim wakacje. Bardzo chciałbym pojechać w Bieszczady z kilku powodów. Po pierwsze, kocham góry, po drugie kocham przyrodę, po trzecie, nigdy dotąd nie byłem w Bieszczadach (kolonie w Solinie pominę...). Z tym wszystkim wiąże się pewne pytanie. Bardzo proszę o niezbluzganie mnie i nie odsyłanie do listy pól namiotowych. Mianowicie: jak wygląda, jeśli w ogóle wygląda, możliwość wędrowania po Bieszczadach, biwakując poza terenem pół namiotowych?
Serdecznie pozdrawiam!

A jeśli tak się nie da, to jak wygląda atmosfera w bieszczadzkich schroniskach, czy np. są one tak samo bezduszne jak w Tatrach? Chodzi mi o siedzenie, śpiewanie przy gitarze... -rozumiecie, coś odmiennego od szarzyzny dnia w Warszawie.