Oj nie Tobie jednemu różne numery się zdarzały.W mojej pamięci na zawsze pozostanie burza którą przeżyłem (chyba jakimś cudem) jakieś 20 metrów pod szczytem Świnicy w Tatrach.Burza(jak to w górach) przyszła z nienacka,zaskakując nas całkowicie.Pod szczytem(ok.2280m n.p.m) znalezliśmy taką małą półkę skalną i tam wczołgała się nasza trójka.Pioruny były wszędzie,temperatura spadła do ok.5stopni z ok.20 A było to w połowie lipca.Siedzieliśmy zmoknięci,przemarznięci i wystraszeni jak jacyś nowicjusze(a Tatry i nie tylko znaliśmy prawie na pamięć) Dopiero w takich chwilach nabiera się szacunku do gór i widzi się siebie bardzo malutkim...Zamieszczone przez WojtekR
Przepraszam że na forum bieszczadzkim poruszyłem "temat tatrzański" ale myślę że mieści się on w "kategoriach" tego wątku.![]()
Pozdrówka![]()


Odpowiedz z cytatem