O...zesz..ku.. !!!!- ale narozrabialem, ale ja naprawde nigdy sie nie gniewam i nie obrazam na nikogo --co najwyzej chwilowo wku... ,a piszac o niedzielnym "szlakowaniu"mialem na mysli schodzenie ze szlaku do baru na jedzonko , co niejednokrotnie czynie jak jestem w niedziele w Bieszczadach. Wcale to" niedzielne " nie tyczylo sie Zosi(zle odczytala moje intencje , a moze ja tak zagmatwalem ?) To co pisze nie jest wcale, a wcale moim "biciem sie w piersi" --a rosolu nie jadam --chyba ze chinski z dzdzownicami zamias makaronu >>>>>>>>
A ze "narozrabielem" to OBRONIMY --Barszczu , Obronimy , chyba w Krosnie nam nic nie grozi , nie mam mocnych --ale gdzie kolwiek to i tak Obronimy
no i przepis
ale jaki ?? ---do baru drodzy rodacy do baru -- to zart bardzo lubie pichcic


Odpowiedz z cytatem