Zamieszczone przez Bison
nie mow ze tam nie ma nic do jedzenia i musisz jesc to paskudztwo???![]()
![]()
![]()
![]()
Zamieszczone przez Bison
nie mow ze tam nie ma nic do jedzenia i musisz jesc to paskudztwo???![]()
![]()
![]()
![]()
Pozdrawiam
KaHa
i do zobaczenia gdzies na szlaku :-D
Wczoraj uczylam sie sztuki robienia Couscouss od marokanskiej pani. Ona go robila, ja pisalam, pisalam, pisalam... Potem stwierdzilam, ze to trudne jest ale cholera umiec musze...
Do 1 w nocy siedzielismy wczoraj przy tym Couscous i nie moglismy odejsc od stolu...
Hiperextremalna sprawa, zeby go dobrze zrobic, ale jak sie uda, to bedziecie o tym wiedziec))
Pozdrawiam:D
V CZART Granie
chyba sie udało skoro wszystkie usmiechniete :)
Astra ty z roku na rok coraz piekniejsza![]()
Iras 7214
www.bieszczady.net.pl
www.karpaty.travel.pl
www.iras.net.travel.pl - Irasowe wojaże
Wszystkie błędy ort. są zamierzone i chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione ;)
Kasiu, usmiechniete, bo mysmy go jadlyZamieszczone przez KAHA
a tylko pomagaly w przygotowaniu
:D Zeby sie nauczyc- zreszta sama chcialam no to mama znajomej przyjechala, zeby pokazac té sztuke...
Yyy...
Teeeeraz bedzie sie dzialo![]()
Jak to my zaczniemy Couscouss robic
![]()
haha
Pozdrawiam![]()
![]()
![]()
V CZART Granie
hmmm no to teraz czekamy na zaproszenie na ten kuskus :D
Jak sie uda za pierwszym razem- musze sprobowac, zeby obciachu potem nie bylo- to zaprosze
))
Pozdr :D
V CZART Granie
Zbierajacie rozjechane jeże, żaby i weże:
Niezbędnik turysty, czyli jak przeżyć, kiedy skończą się prowiant i pieniądze.
* W przydrożnych rowach zbieramy pałki wodne i gotujemy z nich zupę. Białe części młodych pędów obieramy i kroimy na plasterki jak pory. Można dodać posiekane liście pokrzywy. Gotujemy pół godziny w małej ilości wody. Jeśli trafi nam się świeżo rozjechana żaba, możemy wrzucić udko dla lepszego smaku.
* Szukamy łopianu, czyli pospolitego "rzepu". Wykopujemy, korzenie zawijamy w świeże liście i folię aluminiową. Wkładamy do popiołu z ogniska na 40-45 min.
* Jeśli znajdziemy na drodze rozjechanego przez samochód węża, zabieramy go, pod warunkiem, że krew jeszcze nie zastygła. Pieczemy na ognisku. Małe węże do pół metra ze skórą, większe bez.
* Nad ranem możemy natknąć się na martwego jeża. Trzeba go oczyścić z wnętrzności i z kolców. Gotujemy rosół na nóżkach.
* Można jeść dżdżownice, choć nie mają wyjątkowego smaku, wcześniej trzeba oczyścić ich układ pokarmowy z ziemi, żeby nie zgrzytała w zębach. Najlepiej moczyć cały dzień w wodzie z cytryną. Potem upiec.
Cały artykuł GC Nowiny: http://tinyurl.com/86jp2
Smacznego :)
dobre to jedzonko Piotr ,bo Polskie --niech sie ucza jak przezyc jak sie chce bardzo jesc to i .....Zamieszczone przez Piotr
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)