W przadkach po wprowadzeniu zakazu nie wyrwano ringow i spitow i dzieki bogu chyba przez to nie ma takich dziur jak w ciezkowicach sa.... na samych przadkach sie nie wolno wspinac oficjialnie i niech tak pozostanie drogi robili przeroznie stara gwardia z Krosna z Rzeszowa i Debicy polecam archiwlane numery "Przadkowca". Jak ktos chce tam wspianc to niech idzie pod zamek i loji na krowie i pobocznych skalkach, ma jeszcze wielbada na czarnorzekach i wcale niezle z swiezutkimi ringami sokoli grzebiecik. a Skalek jest sporo tylko chlopaki z leska takie jakies dziwne i po lasach nie laza