Lucyno - oczywiście że wspinacze są różni. Turyści są rózni. Są ludzie i parapety. Ale mimo wszystko obstaję przy swoim stanowisku - z powodu wyjątków nie należy zabraniać wszystkim, a jednak wspinacze to raczej ludzie szanujący środowisko.I powiedz z ręką na sercu - czy nigdy nie zdarzyło ci się złamać prawa? Nigdy? Łazić po miejscach, gdzie nie wolno? Z potrzeby serca?
Nie wiem, co by było, gdyby rezerwat wciąż by był dopuszczony do wspinania. Może wyglądałby jak Kamieniec - znaczy popularniejsze skały obwieszone byłyby wędkami jedna przy drugiej. Ale na pewno nie byłoby tylu śmieci - porównaj sobie, proszę, stan Kamieńca i stan Prządek. Może to jest tak, że porządku na Kamieńcu pilnuje właściciel. Ale sami wspinacze też tak robią. Może gdyby dało się na Przadkach wspinać - wspinacze czuliby się właścicielami terenu. Pamiętam spontaniczną akcję sprzątania Kamienca - kiedyś na wiosnę - sporo osób się pojawiło.
Już wiele dyskusji przeprowadziłam na ten temat - z różnymi osobami - za i przeciw. Ze wspinaczami i nie. I wciąż żałuję. No nic nie poradzę, że żałuję.
Joorgu - to że jestem przewodnikiem, nie ma nic do rzeczy. Uważasz, że użytkowanie skał i bycie wspinaczem jednocześnie nie licuje? Wręcz przeciwnie - jedno napędza drugie. W życiu nie zostawiłabym śmiecia w lesie, w rezerwacie,w skałach. Po wspinaniu czyszczę skałę z magnezji - często też po innych. Oberwałabym łapę za mazanie po skale. Szczególnie cięta jestem na pety. I uczę tego swoich uczestników.
Basiu - faktycznie, jakoś ta grupa krośnienska się rozjechała. Jajo pojechał do Krakowa, reszta jakoś też przycichła. Nie walczyli. Góra Zborów jest tak znana, ze gdyby zechciano tam coś zabronić, byłaby wielka afera. A jeszcze - wspinacze nakręcają koniunkturę miejscowej ludności - sklepy, noclegi, itp. Gdyby nie wspinacze, nie byloby wspaniałego JOPR (hehehe). Gdyby poddać to pod rozwagę ludziom w okolicy Przadek... Ale raczej mała szansa - to miejsce jest dośc daleko - wspinacze skałkowi to rzesza wygodna. Chociaż z drugiej strony - na Kamieniec przyjeżdżają z całej Polski.
Jakiś czas temu była prowadzona akcja, aby rezerwat przywrócić do legalnego wspinania - zajmował się tym chyba Rzeszowski RKW. Nie znam szczegółów - nie wiem więcej, ale chyba akcja spełzła na niczym.


Odpowiedz z cytatem