@ Dziabka oczywiście, że zdarza mi się łamać prawo. Szczególnie drogowe.
Nie, nie wejdę na teren chroniony bez zgody właściela tzn. przeważnie dyr parku lub nadleśniczego lub dyr regionalnego lasów państwowych. Oczywiście mam takie ukochane miejsca, które podziwiam z daleka. Wiem co tam jest, bardzo chcialabym to zobaczyć ale nigdy tam moja stopa poza szlakiem nie stanie np. Krzemień. Fascynują mnie mokradła i trofowiska. Zawsze chciałam zobaczyć z bliska torfowisko górskie. Miałam taką okazję w Bieszczadach ukraińskich. Spojrzałam i nie byłam w stanie tam wejść.
Acha, jeszcze jedno. Moim zdaniem nie można porównywać Prządek i Kamieńca. Kwestia dzierżawcy terenu. Za zamek odpowiada określona osoba, której finansowo zależy na tym aby byli tam turyści.


Odpowiedz z cytatem