Piszemy o wszystkim, co dotyczy tego rejonu:))
Magnezja faktycznie nie działa na skałę pozytywnie, ale głównie z powodu koloru oraz jak zostanie deszczem nasiąknięta. Dlatego tak bardzo podkreślamy, w momencie popularyzacji rejonu, żeby zrezygnować z jej używania (bo de facto niezbędna nie jest), lub czyścić skałę. Ile ja sama się naczyściłam... Ale łojanty z Jury przybywające mają nawyk obfitego maczania. no cóż.
A co do tych skał obecnie ukraińskich - w kazdym ogródku wspinaczkowym były początki - czy to w okolicach Bubniszcza, czy to w okolicach Krosna, czy to Hejszowina czy Sokoliki. Czy to w Jurze. Tyle, że każdy takowy ogródek był penetrowany przez wspinaczy okolicznych - z okolicy Jeleniej Góry, Krosna i Lwowa.
Tyle, że wspinaczka skałkowa przed II wojną popularna nie była. Przypadki zdobywania niskich form były raczej odosobnione. Rozwój wspinania skałkowego nastąpił po wojnie, kiedy pojawiły się ograniczenia w tatrach oraz odkryto możliwości Jury - dokładnie odkryły je środowiska łódzkie i warszawskie. No i eksploracja Sokolików - przed wojną eksplorowali je Niemcy - i całkiem przyzwoicie to robili,a po wojnie Polacy z okolicznych Jelenich Gór i Wrocławiów.
I faktycznie po wojnie skałki były przygotowaniem w Tatry - głównie służyły do treningu hakowego. Natomiast jako cel sam w sobie zaczęły istnieć na przełomie lat 60. i 70.
To tak w mocnym skrócie.



Odpowiedz z cytatem