Ciekawy temat,wiem ze zmieniono tablice na pamiatkowym kamieniu,ale czy date zmieniono,tego przyznam sie nie pamietam a bylem tam w tym roku,
Pozatym pamietam ze dawniej plyta upamiatniajaca to wydarzenie byla dalej od glownej ulicy niz jest teraz,
gdzies wyczytalem ze tak naprawde te 650 osob spoczywa na dnie wawozu ktory znajduje sie za kosciolem w Lutowiskach.

W ksiazce "Na dnie jeziora" autor pisze ze rozstrzelano nie tylko zydow ale rownierz cyganow,uratowala sie jedna osoba pochodzenia zydowskiego mloda dziewczyna,
ktora na poczatku byla ukrywana co ciekawe nie przez ksiedza polskiego ale przez ksiedza prawoslawnego z Krywego,pozniej ksiadz oddal ja pod oslone polskiej samoobrony przed ukrainskimi nacjonalistami i na gorze Stoly dolaczyla do sowieckich partyzantow pochodzenia zydowskiego,
stara tablica nic nie mowila o zydach to fakt,bywajac tam na wycieczkach klasowych(raz w roku obowiazkowo) myslalem ze niemcy zamordowali tam samych polakow,
pozatym Lutowiska juz dlugo przed wojna stracily prawa miejskie i bynajmniej nie dlatego ze malo ludzi mieszkalo ,ale dlatego ze w czasie wojny polsko-ukrainskiej byly centrum dowodzenia ukrainskich powstancow,
Nawet w starej szkole do ktorej zreszta uczeszczalem:) bylo wiezienie i wieziono tam wielu polakow(do dzis pamietam jak na przerwie wygrzebalismy amunicje i stare helmy obok wejcia do podziemi
O podziemiach sie duzo mowilo,ale mysle ze to plotki,podobno byla trasa od starej cerkwi tej nieistniejacej dzis az do kosciola,i pozniej do starej szkoly.