Ja pierwszy raz pojechałam w Bieszczady tylko z mężem oboje nie znaliśmy tych gór,ale lubimy sami decydować gdzie chcemy iść..Codziennie wieczorem planowaliśmy wyprawę na dzień następny Jako bazę wybraliśmy Cisną i robiliśmy jednodniowe wypady oznakowanymi szlakmi- od czegoś trrzeba zacząć. Na szlakach spotkasz wielu przyjażnie nastawionych ludzi. Teraz wbieramy się we wrześniu i również szukamy jakiegoś punktu wypadowego -już nie te lata na łażenie z całym ekwipunkiem ale chętnie z korzystam z podpowiedzi gdzie tym razem warto taki punkt wybrać.