Byliśmy w czwartek - 19 maja. Od Zatwarnicy przez Hulskie, Krywe do Tworylnego z powrotem. Trasa łatwa, dość długa, ale za to klimatyczna...
W Tworylnem dopadła nas burza, przeczekaliśmy dwie godziny ulewy w piwnicy dawnej strażnicy. W czasie burzy spokojny Tworylczyk przekształcił się w dziką rwącą rzekę z rwącym nurtem prawie do pasa... Już nie było łatwo. Tworylczyk przekroczyliśmy za trzecim podejściem, spodnie i buty trzymając nad głowami...
W gospodarstwie "U Tosi" uzupełniliśmy zapasy wody (chciano nas nawet poczęstować chlebem - dzięki!).
To potrzebne jest zawsze :)Trochę pokory wobec Natury
Fotki z trasy na początku albumu



Odpowiedz z cytatem