Piotr, na początek muszę przyznać, że naprawdę wzbudzileś mój szczery podziw, pokonując taki kawal nielatwego przecież terenu na takim rowerze. Gratuluję żelaznej kondycji, nie myślaleś może o starcie w Transcarpatii? Aaaa, i szczęścia też gratuluję. :D

Mam kilka uwag do tego co napisaleś:

Cytat Zamieszczone przez Piotr
Ogólnie można powiedzieć, że raczej góral, z typoą "męską" ramą i przede wszystkim dobrą ramą - gdyż ta częśc wydaje sie najważniejsza i powinna najdłużej posłużyć - inne i tak co jakiś czas siadają i trzeba wymieniać. Rama ze stali chromowo-molibdenowej (Cro-Mo) lub aluminium.
Zgadza się - dobra rama to podstawa. Lepiej jednak darować sobie stalowe, i zainwestowac w aluminium - różnica w wadze takiego roweru jest ogromna!

Cytat Zamieszczone przez Piotr
Dobra rama + solidne hamulce. Niestety porządne hamulce są dość drogie, coś koło 600-1000zł. Jeżeli rower ma słuzyć sporadycznie to być może lepiej sie troche pomeczyć.
To nie jest kwestia "pomęczenia się" - to kwestia bezpieczeństwa! Sam przyznajesz, że Twoje hamulce nie hamowaly wcale, lub robily to w nieodpowiednim momencie. Zgadzam się, że dobre tarczówki kosztują sporo, ale można np kupić v-brake XT z równoleglym prowadzeniem za 200 zl. To już naprawdę bardzo wysoka pólka. Można kupić tańsze LX, też dobre. Na hamulcach nie można jadnak nadmiernie oszczędzać.
Tydzień temu koleżnace z tanich hampelków wyskoczyly w trakcie hamowania klocki, i wyrżnęla w barierke na ścieżce rowerowej. Co by się dzialo w górach???

Cytat Zamieszczone przez Piotr
Nie zawracałbym też sobie głowy amortyzatorami - niewiele dają.
Noo, to twierdzenie zakrawa już niemal na herezję! Nie możesz mówić, że amortyzatory nic nie dają, jeśli używaleś makrokesza. To tak, jakbyś kupil w supermarkecie kielbasę za 4 zl/kg i potem wszystkim rozpowiadal że wszystkie kielbasy to w ogóle są ohydne. Owszem, można sobie na początek darować amortyzator tylny, ale przedni, szczegolnie jeśli masz ochotę pozjeżdzać tu i ówdzie, lub przejeżdzać dlugie odcinki, daje naprawdę bardzo, bardzo dużo, zwiększa nie tylko komfort jazdy, ale także jej bezpieczeństwo!
Sama kiedyś jeździlam na "sztywniaku", teraz mam z przodu amortyzator i różnica w jeździe to jak niebo i ziemia. :) Pewnie jak kiedyś wsiądę na "fulla", to już nie będe chciala patrzec na rower z jedym tylko amorkiem...

Cytat Zamieszczone przez Piotr
Po 14 dniach miał zajechane łozyska, zdewastowane hamulce, wykrzywiony wspornik siodełka i pare innych detali. Hamulce pseudotarczowe okazały sie zupełnym nieporozumieniem [...] od uderzeń i wstrząsów na kamieniach luzowały sie wszystkie śruby - w efekcie na zaciśniętych na maksa hamulcach jechalo sie z taką sama prędkością jak bez hamowania :) Były też efekty odwrotne: hamulce zaciskały sie na "chama" i nie chcialy puścić - w efekcie trzeba było pedałować na zahamowanym rowerze. [...]
Cytat Zamieszczone przez Piotr
rower nie tylko przezył,ale i nadaje sie dalej do jazdy.

Wydaje mi się, że te dwa cytaty trochę sobie przeczą...

Astra, moze u Ciebie wystarczy wymienić suport w korbie, bo sie rozlecial? Mówilaś kiedyś, że dużo jeździsz. A jeśli chodzi o siodelko, to polecam szukać damskich, bo są szersze, idealem są takie z dziurką. Ja mam teraz selle italia lady gel flow, i jest bosskie....

No i na koniec - pamiętajcie o kaskach!

pozdrawiam,
Szaszka