A prawda też jest taka, tylko do tego oczywiście trzeba dojść samemu i to przez praktykę, przez przeciwstawienie się samemu sobie, tak namacalnie... CZŁOWIEK NIE JEST Z CUKRU! Ruszając pomimo deszczu na szlak, na chaszczowanie, ba... gdziekolwiek w plener, to tylko się na tym zyskuje i dochodzi się nagle po powrocie do mądrości... jednak się nie rozpuściłem! Co niektórzy nawet krzykną... Heureka!... nie rozpuściłem się! I to jest ten moment don Enrico, że nie ma nudnego przetrwania na czas niepogody!
Oooooo, tutaj takich po okrzyku jest sporo ale i znajdą się też tacy właśnie co jeszcze sobie nie krzyknęli... Heureka! Bo qrcze Bieszczady jakoś bardziej lubią tych co są "już po" ale i czekają spokojnie na tych "jeszcze przed". :)