Teoretycznie obaj macie rację i z każdym z Was trochę się nie zgadzam.Zamieszczone przez Michał
Bo:
z jednej strony śmierć człowieka nie jest najlepszym momentem do wyciągania na widok publiczny jego grzechów. I tu Admin ma rację.
z drugiej strony te Bieszczadzkie Legendy - żywe i już pochowane. Znam i znałem kilku. Z powodów pkt pierwszego nie będę ich odbrązowiał, z powodu że znam żyjących nie będę pisał kto i ile może wypić i za czyje pieniądze. Zakapior - to słowo ma dość dwuznaczne zabarwienie. I prawdą jest, że paru z nich nie nadaje się do zaproszenia do domu. Stąd rację ma Michał, budowanie legend osób tak wątpliwej reputacji i ochy i achy - i Bieszczady już nie te same...
Nie zaszkodzi wolności słowa i swobody wypowiedzi zamknięcie tamtego wątku. Nie zaszkodzi nikomu dyskusja o przyczynach rodzenia się legend na podstawie tak kruchych przesłanek, jak opowiadanie niczym Pan Onufry przy trunkach o : czegom to ja niedokonał..
Pozdrawiam
Długi


Odpowiedz z cytatem