Ja regularnie jezdze/chodze sam w gory. Z tych samych powodow co reszta - znajomi maja inne preferencje/urlopy w innym terminie/nie chce im sie. Stwierdzilem trudno i samotnie wedruje z plecakiem po szlakach. Do tej pory byly to Beskidy, a w tym roku czas na Bieszczady.


Odpowiedz z cytatem