Witam!

Dawno, dawno temu udalo mi sie zwiedzic czesc Bieszczad z (zgroza) wycieczka szkolna. Z tej eskapady pozostal mi ogromny niedosyt. Marze o powrocie w Bieszczady od dobrych kilku lat. I to w zadnym wypadku nad Soline, ale w dzikie szlaki, ku granicy. Niestety, nie mam z kim jechac. Grono moich znajomych:
1. preferuje lezenie na plazy z browarkiem
2. preferuje zwiedzanie sklepow
3. miewa urlopy w pracy w innym terminie niz ja
Niektorzy powiedza, by jechala sama, ale ja mam jednak obawy ruszac bez wsparcia na nieznane trasy. Nie narzekam co prawda na kondycje, ale gory to jednak co innego niz pojezierze.
Postanowilam poszukac jakis ofert biur turystycznych - kolejny zawod. Moze gdybym miala 16-18 lat lub byla studentka to cos bym znalazla, a tak nic :(
Jakie to frustrujace - kolejne lato umyka mi przed nosem, a ja nadal nie moge wrocic w Bieszczady!