Ale latem Mery, to się nie zdarza.
Jedynym realnym niebezpieczeństwem są jedynie chyba burze.
Pozdrawiam:)
Ale latem Mery, to się nie zdarza.
Jedynym realnym niebezpieczeństwem są jedynie chyba burze.
Pozdrawiam:)
wybacz Mery ale ale nie wyobrazam sobie lekcewazenia zadnych gor.pozdrawiam
Jak na razie lato raczej UPŁYWA:P U nasz już pierwsze podtopienia w górach:O A co do powrotu w Bieszczady - frustrujące by było, gdyby człekowi paralusz jakiś odebrał zdolność chodzenia po górach:D A tak...
Codziennie patrzę na zielone Kaczawy, które do złudzenia przypominają niektóre bieszczadzkie okolice i aż wyć mi się chce, że TAM tak daleko. Ale zaraz wspominam kalendarz z biurka w robocie i wiem, że jest tam kilka dni oznaczonych specjalnym znaczkiem;> Tylko ja wiem, a teraz i czytający ten post, że to czas wyprawy w B. I co z tego, że grubo ponad rok muszę czekać na tę chwilę? Jeśli chcesz - w końcu trafisz w wymarzone góry.
Zaś Pierwszowpadającym w Bieszczadki proponuję, aby zwyczajnie zrobili ten wypad bez planowania. Wówczas Bieszczady stają się o wiele ciekawsze. No...może taki krótki zarys: Ustrzyki Dln.-Równia-Otryt-tereny BdPN-przerzutka w okolice Cisnej i dalej gdzieś tak celować między Komańczą a Zagórzem:D:D:D. Dowolną drogą, nawet nieznakowaną jeśli nie w parku. Spać jak leci, po schronach, budkach, chatkach, szałasach, bazach, agro-turystykach. Łykać te góry z marszu, a nie z jakimiś harmonogramami w ręku:P Zresztą...wszystkie góry tak trzeba poznawać
Pozdrawiam,
Stęskniony Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Na początek chciałem się przywitać - WITAM :)
Zamierzam w tym roku wybrać się w Bieszczady. Kiedyś byłem w Wołosatym, jeszcze jako dziecko i od zawsze marzyłem aby tam wrócić. Uwielbiam góry, co roku jeżdżę w Tatry i pokonuję na nogach wiele kilometrów. W tym roku zdecydowałem, że jadę w Bieszczady (w Tatrach za duży tłok i większość szlaków już zwiedziłem) bo pamiętam "przez mgłę" że są piękne. Teraz do rzeczy. Szukam spokoju i żeby było blisko na szalki turystyczne... Wołosate z tego co pamiętam były dość dzikie... jak jest dzisiaj?
Dodam tylko, że w Tatry zawsze jeździłem we wrześniu (trochę mniej turystów niż w sezonie i góry jakieś takie piękniejsze) a w Bieszczady mam zamiar jechać na początku sierpnia (tak dostałem urlop w tym roku). I moje pytanie brzmi czy w sezonie Bieszczady są bardzo zapchane turystami?
Pozdrawiam.
Witaj!To zależy gdzie.Jeśli chodzi o te popularne miejsca,możesz się spodziwać spotkań.Jeśli szukasz ciszy,wybierz mniej uczęszczane (a jest ich niemało).Pozdrawiam.Powodzenia.
WUKA
www.wukowiersze.pl
Dzięki za odpowiedź. Może uda wynająć się coś w Wołosatym :)
hej
fajny szlak to Komańcza - Cisna, w sam raz na trening ciała przed mocniejszymi trasami.Idziesz 8-10 h prawie cały czas lasem. Idziesz z plecakiem bo do komańczy już sie tego dnia nie cofniesz ;-).Wcale nie jest łatwo.
hej
Pytanie czysto teoretyczne (bo raczej się nie zdecyduje)- czy na szlaki można wchodzić z psem? Nie ma zakazów, problemów itp. Pies oczywiście przy nodze i na smyczy.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)