Mielismy pecha. Też tam byłem i się nie rozpoznaliśmy. Jak juz lunęło z niebiesiech to stałem pod daszkiem na prawo od kościoła. Taki sobie zielony człowieczek. Po Mszy wszedłem do kościoła.Zamieszczone przez marekm
pozdrawiam
Mielismy pecha. Też tam byłem i się nie rozpoznaliśmy. Jak juz lunęło z niebiesiech to stałem pod daszkiem na prawo od kościoła. Taki sobie zielony człowieczek. Po Mszy wszedłem do kościoła.Zamieszczone przez marekm
pozdrawiam
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)