ale tak aprpoo łopienki to mi się strasznie nie podoba to co tam działają, wygląda teraz jak kościółek wiejski (od teraz i wnętrze tak wyglądać będzie) w smolniku też tak wygląda,jedynie dzwonnica coś przypomina ...hmm
W Łopience prowadzona jest REKONSTRUKCJA cerkwii i jej otoczenia według stanu sprzed II wojny swiatowej.
Jeśli zaś chodzi o wnętrze, trudno jest wyposażać świątynię w ikonostas itp, zwłaszcza, że jest totalnie otwarta i na odludziu. Kradzieże zaś z cerkwi są na porządku dziennym, nie tylko w sezonie turystycznym. Zdarzają się także akty wandalizmu i profanacji w postaci wycinania swastyk na pulpicie, lub udekorowania ołtarza ekskrementami.
Tak więc wyposazenie wnetrza pozostanie maksymalnie ascetyczne.
W środku ściany pozostaną jakie są - z kamienia. Z zewnątrz zaś gdbyby mury nie zostały otynkowane - szybko by się rozpadły ponieważ są zrobione na zaprawie wapiennej bardzo podatnej na wypłukanie.

Dzwonnica zostanie skończona za jakieś dwa tygodnie. Dzwonu nie będzie, przynajmniej na razie.

Ufff Wczoraj właśnie wróciłem z Łopienki. teraz siadam i jadę na Podlasie, a podyskutowac możemy w poniedziałek. Póki co polecam atrykuł Zbyszka Kaszuby pt.:"Łopienka to nie tylko cerkiew" na stronie www.akt.waw.pl