A ja odwiedziłem zapomnianą już chyba skrzyneczkę na stokach Chryszczatej, w której leżał osamotniony "Lew" i dwie sztuki amunicji karabinowej. Dorzuciłem coś od siebie, coby geocache nie został zapomniany.
A ja odwiedziłem zapomnianą już chyba skrzyneczkę na stokach Chryszczatej, w której leżał osamotniony "Lew" i dwie sztuki amunicji karabinowej. Dorzuciłem coś od siebie, coby geocache nie został zapomniany.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)