Wczoraj wieczorem wyprawa w składzie Astra, Anyczka, Stachu i Jabol postanowiała zakończyć piękny dzionek odnalezieniem nowego geocacha...Wbraliśmy najbardziej korzystne miejsce podejścia. Po drodze uswiadomilismy sobie że nikt z nas nie ma przy sobie współrzędnych miejsca![]()
![]()
A moja mapa z kółeczkiem została w aucie
Po konsultacji z Astrą która też umiejscawiała na mapie miejce ukrycia puszki doszlismy do do porozumienia co do tego gdzie szukać. Nie bedę opisywał w jaki sposób geocach został odkryty żeby nie psuć innym zabawy...Jak zykle BEZ GIEPEESA
Jak zwykle zabawa była przednia...Zawartość puszki została zmodyfikowana:) Piwko zostało zgodnie spożyte na miejscu a tinktura adresowana wyraźnie do mnie
została zabrana, w zamian pozostawione zostało pyszne winko domowej roboty...( nie jabol
)


Odpowiedz z cytatem