:) O tak :)Zamieszczone przez Jabol
Zabawa cudzik a frajda z szukania i odnajdowania jest nie-do-opisania :)
My rozdzieliliśmy się (jak wspominał Jabol, zapomnieliśmy współrzędnych a nasze mapy- z Jabolowym kółeczkiem i moim kwadracikiem nie były przy nas). Promień rodzielenia był niewielki (góra- dół) na słyszalność szurania butkami po liściach :) i na gwizd Jabola, kiedy to znalazł skarb unikatowy :)
Nie szukaliśmy długo ale trzeba powiedzieć, że faktycznie był dobrze zamaskowany (fajnie).
Zdokumentowaliśmy znalezisko, skonsumowaliśmy chmielowy trunek na cztery gardła i już pod ściemniającym się powoli niebem ruszylismy w kierunku Jabolowego "bumbuma" pozostawionego gdzieś w okolicy :)
Dzięki śliczne za świetną zabawę tym, którzy nam ją sprawili :)
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem