Też chętnie poznałbym HARNASIA. Ostatnio będąc w "chatce pod O.." oddałem sie lekturze zeszytów, i widzę, że ten człowiek ma ogromny wkład w ta chatkę. Chwała mu za to i z przyjemnością postawiłbym mu piwo za to co zrobił.
A swoją drogą, to popielice ostro dały mi się we znaki. Zostałbym tam dłuzej, ale chciałem się wreszcie wyspać i musiałem odejśc "na tarczy".
Tym razem taśki wygrały, ale przyjdzie taki dzień ...