No ja od taty też nie raz to słyszałem "kto szybko je ten szybko pracuje" - czy coś w tym guście. Ehhh szkoda. W sumie z "bieszczadzkiej wiary" po za Jabolem to poznałem tylko "brodaczy". Z nimi to raczej tylko o wódce można pogadać. Rad bym poznał kogoś dla kogo bieszczady są tym czym dla mnie, a wódka.... nie jest ważniejsza od bieszczadów hyhy


Odpowiedz z cytatem