Jakbym się zaczął być "zjadliwym", że znowu ktoś szuka na szlakach pryszniców, masaży i "autostrad" to pewnie znowu Dorota miałaby pole do popisu, więc odpowiem poważnie:

Domyślam się że do Bukowca dotrzesz samochodem (o ile ten samochód to wytrzyma). Potem, masz rację, do Beniowej jest kawałem "asfalciora" tak że wózkiem pewnie byś się przedarł (chociaż zanim się na to zdecydujesz przyjmij moje wyrazy współczucia). Jednak dalej szlak (ścieżka) wchodzi w las i staje się "normalnym" górskim, leśnym szlakiem na którym wózek wyglądałby conajmniej śmiesznie!!! I nawet jak uda ci się przedrzeć szutrami do potoku Niedźwiedziego to potem i tak musisz wejść w las a więc j/w. Dlatego szczerze ODRADZAM taką przygodę - tym bardziej że jest jesień, pogoda niepewna, a tam jesteś zdany tylko i wyłącznie na siebie (chyba nie warto narażać "latorośli" na niepotrzebne męki i niebezpieczeństwa!)

hans