2 razy widzialem slady. W rejonie magury. Raz tez widziano slady przy Kolibie na Przyslopie. Sa zdjecia z tego zajscia.
Ale 4 maja tego roku natknalem sie na misia na Carynskiej. Wychodzac z ostatniego lasu przed Carynska od strony przelezy Wyznianskiej zobaczylem go w ogleglosci okolo 60m odemnie. Wiatr od niego (charakterystyczny smrod konia mozna bylo poczuc). Cofnalem sie do lasu i tak przykucniety siedzialem tam okolo 40min. Po tym czasie stwierdzilem ze chyba juz przeszedl. Ale idac Carynska narobilem sobie niezlego schiza i co 15m patrzylem do tylu czy nie idzie. ... nie szedl ... chyba pierwszy raz w zyciu sie tak balem. Widocznosc wtedy jakies 80m byla, silnie wialo i gory w chmurach byly.
Jak dla mnie raz mi wystarczy.



Odpowiedz z cytatem
Zakładki