Tropy misia spotykałem często na szlakach zrywkowych na wschód od drogi miedzy Stuposianami, a Mucznem. Raz nawet trafiliśmy na ślady niedźwiedzicy z młodym -tak mi się wydaje.
Zawsze taki widok wzmagał w człowieku czujność.
Tropy misia spotykałem często na szlakach zrywkowych na wschód od drogi miedzy Stuposianami, a Mucznem. Raz nawet trafiliśmy na ślady niedźwiedzicy z młodym -tak mi się wydaje.
Zawsze taki widok wzmagał w człowieku czujność.
Niedźwiedzie nie śpią
29.12.2006.
Pogoda płata figla nie tylko ludziom, ale i zwierzetom. Bieszczadzkie niedźwiedzie, które o tej porze roku powinny juz spać spacerują sobie w najlepsze ze swoimi małymi. Bywa, że stają się agresywne. ak było kilka dni temu w dawnej wsi Dydiowa, gdzie niedźwiedzica, która wiodła za sobą roczne niedźwiadki zaatakowała ukraińskich pograniczników. Nie zareagowała nawet na ostrzegawcze strzały z rakietnicy. Jeden z żołnierzy został mocno poturbowany. Ma obrażenia twarzy i ręki i przebywa w szpitalu. Spacerujace niedźwiedzie widzieli również polscy pogranicznicy. Leśnicy kierują więc apel do turystów, by widząc tropy tych drapieżników byli bardzo ostrożni. Najlepiej jest unikać takich spotkań, bo jak się okazuje niewyspany miś może wyrządzić krzywdę.
źródło: Radio Bieszczady
faktycznie, nie śpią.. ja natknęłam się na świeże tropy na śniegu przecinające niebieski szlak, tuż przy dojściu do granicy z Łupkowa w strone Balnicy.. to było chyba 28 grudnia.. początkowo nie mogłam uwieżyć, ale przecież to nie mogły byc raki, tak więć skąd tak widoczne pazury?
dodam, że nie czekałam na misia, tylko przyspieszyłam kroku.. tak myślałam, że z ewentualnego spotkania nie byłby zadowolony.. jak donosi radio - chyba miałam rację.
życie jest tym, czym uczynią je twoje myśli..
gg 5450026
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)