faktycznie, nie śpią.. ja natknęłam się na świeże tropy na śniegu przecinające niebieski szlak, tuż przy dojściu do granicy z Łupkowa w strone Balnicy.. to było chyba 28 grudnia.. początkowo nie mogłam uwieżyć, ale przecież to nie mogły byc raki, tak więć skąd tak widoczne pazury?
dodam, że nie czekałam na misia, tylko przyspieszyłam kroku.. tak myślałam, że z ewentualnego spotkania nie byłby zadowolony.. jak donosi radio - chyba miałam rację.


Odpowiedz z cytatem