Przepraszam, że dyskutuję sama ze sobą. Sytuacja wyjątkowa. Ostatnio na szkoleniu przewodnicy miłośnicy schroniska zarzucili mi, że podaję fałszywe dane dotyczące kuchni. To, że jedzenie jest monotonne to wg kilku kolegów jest kłamstwem. Ponoć znakomicie tam karmią, szczególnie polecają naleśniki. Przy najbliższej okazji sprawdzę. Tak naprawdę muszę namówić jakąś grupę aby tam powędrować na naleśniki. I to jak najszybciej.