Pokaż wyniki od 1 do 10 z 22

Wątek: Czarnohora 2005

Widok wątkowy

  1. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2005
    Postów
    575

    Domyślnie Czarnohora 2005 cd...

    14 lipca 2005 r. - dzień drugi
    Miałem rację… Noc była bezsenna. Nie pomogło słynne już „wielkie łoże”, bo w głowie tłukły się myśli a dobremu spaniu nie sprzyjała też późno zjedzona, niezła i w niezłej knajpce kolacja. „Lwiwski Kurczata” za przyzwoitą cenę (ok. 25 hr/os) zaoferowała: sałatkę a la grecka, barszcz, „pieczynki” (wątróbki kurze), zestaw surówek, herbatę i oczywiście piwo („Lwiwskie premium”). Dobre „jedzonko”, w miłej atmosferze z widokiem na katedrę i przejeżdżające tramwaje…
    Rankiem decydujemy, że na Cmentarz Łyczakowski pójdziemy ulicą Piekarską. Spacer tą starą lwowską ulicą daje wgląd w różnorodność i bogactwo architektoniczne budowli: kamienic, pałaców (XIX wieczny rodziny Turkułł-Comello), Lwowskiego Uniwersytetu Medycznego Medycznego z końca XIX wieku, socrealistyczny ogromny budynek Akademii Medycznej (Weterynaryjnej), kościołów (Chrystusa Zbawiciela – obecnie świątynia ewangelicka, Paulinów – obecnie cerkiew pw. św. św. Piotra i Pawła).
    Stajemy przed bramą główną Cmentarza Łyczakowskiego. Kupujemy wiązankę polnych kwiatów i kilkanaście zniczy, by chociaż w ten sposób uczcić pamięć Wielkich Polaków. Wchodzimy i… zaskoczenie. Zwiedzanie cmentarza kosztuje 3 hr/os plus 3 hr za fotografowanie. Trudno, płacimy.
    Przystajemy przy kolejnych nagrobkach, pomnikach i kaplicach cmentarnych naszych Wybitnych Rodaków: Seweryna Goszczyńskiego, Marii Konopnickiej, Gabrieli Zapolskiej, Władysława Bełzy (trudno w tym miejscu nie zarecytować „Kto ty jesteś, Polak mały…”),
    Karola Szajnochy, Stefana Banacha, Artura Grottgera, Maryli Wolskiej…Zapalamy znicze kładziemy kwiaty…
    Przed bramą Cmentarza Orląt zdejmuję buty… Boso wchodzę na Świętą Ziemię… Nie dodam tu już nic...

    Wracamy na Plac Hałycki. Postanawiamy zmienić trochę trasę nr 1 opisaną w przewodniku Aleksandra Strojnego „Lwów. Miasto Wschodu i Zachodu” i iść najpierw na Kopiec Unii Lubelskiej i Wysoki Zamek. Panorama Lwowa z tego miejsca wygląda szczególnie pięknie. Po drodze odwiedzamy kościół i klasztor Bernardynów, zamknięte, nieczynne bądź zamienione na cerkwie kościoły (św. Kazimierza, Matki Boskiej Gromniczej, Nawiedzenia NMP i klasztor Karmelitów).
    Wracamy ulicą Podwalną do centrum zwiedzając kolejno basztę prochową (fajne miejsce na zrobienie zdjęcia z figurami herbowych lwów), pomnik Iwana Fedorowa (zasłużony dla lwowskiej sztuki drukarskiej). Obok Cerkwi Wołoskiej (Uspieńskiej) skręcamy w ulicę Ruską zwiedzając wieżę Korniakta i Kaplicę Trzech Świętych Hierarchów (św. Jana Chryzostoma, Bazylego i Grzegorza) i ulicą Fedorowa wkraczamy w kwartał żydowski (z miejscem (jedynie!) po słynnej synagodze „Złota Róża”, nazwanej tak na cześć zasłużonej dla gminy żydowskiej Róży Nachman). Tu jedynie można i trzeba tylko milczeć..
    Oglądamy piękne kamienice w Rynku. Tu każda z nich (np. Czarna Kamienica, Bandinellowska, Wilczków, Królewska oraz Pałac Arcybiskupi i Lubomirskich oraz inne) to perełki architektury miejskiej. Obok ratusza z czterema narożnymi fontannami przedstawiającymi Neptuna, Dianę, Adonisa i Amfitrynę i ulicą Teatralną dochodzimy do wielkiego, nieczynnego (coś niesamowitego!) kościoła i klasztoru Jezuitów, a następnie Prospektem Swobody, obok grających w warcaby i szachy Lwowian, do budynku państwowego Akademickiego Teatru Opery i Baletu (dawny Teatr Wielki).
    Przepiękny z zewnątrz i wewnątrz (zwiedzanie 3 hr/os) budynek Opery ze słynną kurtyną malowaną przez H. Siemiradzkiego „Parnas” znów przywołuje historię i … dumę narodową. To tu odbywały i odbywają się premiery polskich sztuk teatralnych. Doprawdy duchowa uczta!
    Obok cerkwi Preobrażeńskiej docieramy do kwartału ormiańskiego, by znów podziwiać ulicę Wirmeńską, katedrę ormiańską i klasztor Benedyktynek obrządku ormiańskiego. Po takiej „dawce” znów wracamy do Rynku .
    Czas na odpoczynek i … trafiamy do „Zołotogo Wepra” (Złotego Dzika) na spóźniony obiad. Miłe przyjęcie, obsługa i smaczne jedzenie (płacimy 28 hr/os za sałatkę, pyszną (!!!) zupę „solankę”, cielęcinę z grzybami i młodymi ziemniakami, zestaw surówek, herbatę, piwo - tym razem „Obołon” i sok pomidorowy; dostajemy gratis wspaniałą kawiorowi pastę). Posileni, ale też „dopieszczeni” przez obsługę postanawiamy skosztować nocnego Lwowa. Oczywiście ogranicza się to do „łazęgowania” ulicami. Całkiem bezpiecznie, a przyjemnie i wesoło z uwagi na pogodę i cudownych Lwowian, którzy, co zrozumiałe zarówno na porę dnia i serdeczny stosunek do świata, są weseli (w czym pomocna zapewne jest przysłowiowa 50-tka horyłki). Nastrój udziela się też i nam. Nie śpiewamy co prawda „Sokołów”, ale niezbyt cicho podśpiewuję „Dumkę Bohuna” z „Ogniem i mieczem”, co wzbudza żywe zainteresowanie przechodzących…
    Coraz bardziej jestem przekonany, że wtedy dopiero poznasz, jak sam doświadczysz. Może to niezbyt odkrywcze, ale…Ale przed nami następny dzień, ten z podróżą w góry, do Dzembroni… W serce Czarnohory …
    Czy można spać w takim przypadku???
    CDN
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Czarnohora
    Przez markus w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 31
    Ostatni post / autor: 01-01-2009, 19:56
  2. Inwentaryzacja Forum 2005
    Przez Lupino w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 13-03-2008, 23:49
  3. Ukraina 2005
    Przez buba w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 14-08-2006, 21:34
  4. 24.09.2005 chrzest w Łopience
    Przez marek63 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 03-10-2005, 10:25
  5. Bieszczady 2005.03.17
    Przez ebik w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-03-2005, 21:49

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •