Zrobiłeś mi dużą frajdę zdjęciem tego "autobusu". Takim samym pojazdem przemieszczałem się 20 lat temu po Wietnamie. Wiem co to fruwanie pod sufit i strzały gaźnika. Jak nawaliło oświetlenie to nasz kierowca wyjął latarenkę, włożył do niej zapaloną świecę, powiesił ją na drucie z przodu na masce i tak na postojowym dojechaliśmy na miejsce. Ale to całkiem inna bajka..
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem