Widzę, że temat sie trafił w samą porę - w końcu wiosna - aktywność bobrów ogromna. Pisze te słowa i równocześnie oglądam bobra przez lornetke :P. Nie myślcie, że bredze - na moim podwórku mam staw 40X50m i jak co roku bobry do niego zawitały mimo, że mieszkam w 15 tys. mieście. Przyjemny jest to widok ale szkodnik z niego straszny. Grobla jest tak podziurawiona, że dziadek idąc nią wpadł po kolano w jedną z jam i przydeptał nieszczęsnego bobra. Naszczęście nie ucierpiał ani bóbr ani człowiek- a mogło sie skończyć odgryzieniem nogi - to też nie jest żart...