Nie chodzi tylko o bobry. Wiem, że sobie poradzą. Choc też wiem, że wiele zginie wędrując po 'udrażnianiu' po świecie. Ale chodzi o zanikanie łęgów, łach nadrzecznych, różnych tam krzoli, trzcinowisk, starorzeczy. To jest wielka zagłada i tylko kilku waryjotów z PTOP i innych takich organizacji jeszcze o to walczy.
Pzdr
Derty


Odpowiedz z cytatem