Michale, zgadza się, zdjęcia zostały zrobione z czatowni. Niemniej jednak prezentowaną osikę „wcinały” przez kilka dobrych tygodni, pojawiając się przy niej zawsze wieczorem o tej samej godzinie. Podpływałem tam kilkukrotnie, a one łakomczuchy niewiele sobie robiły z mojej obecności. Jak zrobię porządek w fotkach to zaprezentuje wygląd drzewka w pierwszy dzień po zwaleniu do wody oraz wersję osiki po 6-7 tygodniach „obgryzania” przez bobry.


pzd->kamil