Pijany kierowca wiózł w samochodzie martwego bobra
Krzysztof Potaczała
Niedaleko Ustrzyk Dolnych pijany mężczyzna kierował samochodem, a w bagażniku wiózł… martwego bobra.
(FOT. DARIUSZ DELMANOWICZ)
Dzisiaj nad ranem w Wojtkówce koło Ustrzyk Dolnych policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę citroena. Badanie wykazało, że był kompletnie pijany - miał 2,5 promila alkoholu. Podczas sprawdzania samochodu funkcjonariusze otworzyli bagażnik. W środku leżał martwy bóbr.
- Na pytanie, skąd to zwierzę, mężczyzna odpowiedział, że bóbr wybiegł mu pod samochód i zginął pod kołami – mówi mł. asp. Dorota Głazowska-Krzywdzik, rzecznik ustrzyckiej policji. – Sprawę będziemy jednak wyjaśniać. To chronione zwierzę i musimy znać wszystkie okoliczności sprawy.
Dzisiaj na pewno nie uda się przesłuchać kierowcy citroena – musi najpierw wytrzeźwieć. W południe martwego bobra obejrzą lekarz weterynarii i leśnik. Na podstawie ich raportu będzie można stwierdzić, czy zwierzę rzeczywiście zginęło pod samochodem. Wstępne policyjne oględziny nie wykazały, by do bobra strzelano.