Cytat Zamieszczone przez krzysiek
Wetlina to nawet zrobiła teraz na mnie wrażenie małego Amsterdamu - wszedzie rastafarianie z dredami, palący coś co mi nie pachniało jak tytoń... no i trochę szpanerów - takich niby surwiwalowców - tatuaże, bagnety przy pasie, sprzęt z military-schopów...
to wszystko zależy od tego w jakim okresie sie tam pojawisz. Ja bywam w Wetlinie od, no od dawna..., ale jest to czerwiec lub wrzesień, w tym roku zrobiłem wyjątek, byłem w I połowie lipca. Jechałem tam z pewnymi obawami, jak powyżej w poście, i tu miłe rozczarowanie. prawie pusto i całkiem przyjemnie. Ruch zaczynał się dopiero jak wyjeżdżałem, na szczęście dla nas, tylko szkoda, że to tak szybko minęło.