[quote="joorg"]dowódzcy są przede wszystkim żołnierzami i odpowiadają za czyny swoich podwładnych
Owszem. Dowódcy wydają też czasem takie rozkazy. Ale żołnierza (niezależnie od stopnia) otrzymany rozkaz nie zwalnia od odpowiedzialności. Vide Norymberga.
Ekhem... Nie wiem, z jakich to opracowań więc nie będę twierdzić, że są one nieobiektywne. Może doleję teaz oliwy do ognia, ale uważam że to co o nich piszesz jest bardzo prawdopodobne. Wszak ci ludzie widzieli Bukowsko, widzieli Zawadkę Morochowską, wiedzieli o Terce i Wołkowyji.Zamieszczone przez joorg
Tak się składa, że UPA miała strukturę wojskową. Od normalnego wojska różniły ją tak naprawdę tylko trzy rzeczy: brak własnego państwa, brak kontrolujących ją państwowych władz cywilnych (bo OUN nie była władzą państwową - ale z drugiej strony UPA to coś więcej, niż tylko "bojówki OUN") i brak własnego, narodowego munduru (u większosci żołnierzy). Tych trzech rzeczy nie ma znakomita większosć partyzantek...Zamieszczone przez joorg
Nota bene, ówczesne Ludowe Wojsko Polskie miało te trzy rzeczy o ktorych wyżej, a potrafiło mordować nie gorzej od UPA i cywilnych band rabunkowych (celowo nie piszę - polskich czy ukraińskich, bo były i takie, i takie, a często skałd narodościowy był mieszany). I jakoś nikt (albo bardzo rzadko) nie mówi o LWP "bandyci". Żeby była jasność - proszę tego nie odczytać jako wybielania UPA i oczerniania LWP. Takie są fakty. Niestety.
Wychodzi na to, że owszem, nie zgadzamy się.Zamieszczone przez joorg


Odpowiedz z cytatem