Miało być o Stefanie Stebelskim a robi się z tego przeglad powojennej LWP. Może co nieco o konflikcie polsko-ukrainskim w Bieszczadach. Otóż podłoze konfliktu siega w bieszczadach początku XX wieku i z upływem lat narastał. Bojkowie bo to o nich mowa byli grupą etniczną dosyć zacofaną w stosunku do swoich sąsiadów z zachodu czyli Łemkow. Co zresztą było widoczne podczas tworzenia się UPA w Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Jakby zerknąć na statystykę to około 90% Ukraińców mieszkała na wsi. Po odzyskaniu przez Polskę niepodleglości próbowano stworzyć Wolną Ukrainę ale nic z tego nie wyszło. Polacy traktowali Ukraińców jako II gatunek ludzi. Niezadowolenie posród ukraińców roslo; oliwy do ognia dolewał także kler unicki. Jakby nie patrząc niewielki odsetek dowódców pochodził z Bieszczad. Większość to ludzie przyjezdni nie zwiazani z regionem. Początkowo mlodzi ludzie szli do sotni na ochotnika ale z upływem czasu zmuszano ich siła. O wydarzeniach końca II wojny światowej i okresie powojennym trzeba mówic otwarcie. Zbrodniarzami byli upowcy i wojsko polskie i tu nie ma się co licytować kto więcej zamordował ludzi. Trzeba to opracowac i mówić o tym glośno nie zakłamując histori to rola IPN. Instytut powinien przeprowadzić sledztwa i opisać to wszystko wydajac coś w rodzaju opracowania. Upłyneło już wiele czasu od tamtych wydażen wiekszość ludzi juz nie zyje, więć wytaczać im procesy nie ma sensu. Ale trzeba sprawy zbrodni dokonanych w Bieszczadach /ogólnie zbrodni dokonanych w tamtych latach przez UPA i WP/ do końca wyjaśnić wskazać odpowiedzialnych i rozliczyć ten okres raz na zawsze.


Odpowiedz z cytatem