Czy to zdanie ma dotyczyc Bieszczadów? Bardzo wątpię. Mój dziadek był Polakiem, bo czuł się polskim szlachcicem zagrodowym. Był wyznania rzymkot. Babcia była grekokatoliczką, która potem wychodząc za rzym. wzięła ślub w kościele. Wszystkie dzieci( przewaznie wyznanie dziedziczyło sie po kądzieli i mieczu) były chrzczone w kosciele. Oboje obchodzili jedne i drugie swięte. W domu mówili po chachłacku. Babcia o ile ktoś śmiałby ją nazwać Ukrainką byłaby wsciekła. Ona była stąd.Moja Mama jest dwujęzyczna. Wyszła za mąż pod lufa karabinu za ubeka. Siostry mamy wyszły za mąż za grekokatolików, więc razem z mężami i dziecmi zostały wysiedlone w ramach akcji Wisła. Moja Mama, która przez pewien okres czasu musiała towarzysząć ojcu i mieszkać w Krośnie ,w mieszkaniu służbowym UB pamięta tylko krzyk torturowanych osób. Polaków, Ukraińców.Zamieszczone przez joorg
Wujkowie byli związani z polskim podziemiem. Dwóch zamordowali Sowieci za to, że byli kurierami. Jeden zginął na oczach kolegi w Samborze. Oprawcy na pólzywergo, po turturach człowieka włozyli do szafy i spuszczali po schodach. Jednej wycieczki nie przeżył. Drugiego rodzina wykupiła z sowieckich rąk. Oddano go po torturach, umarł w nocy. To tylko fragment losów jednej rodziny.
Ja jestem Polką ale Stąd. Mieszanką krwi polsko-stąd-korsykańsko-niemieckiej.


Odpowiedz z cytatem