Droga Lucyno
Nie miałem na myśli mieszanych małzeństw pisząc o"genetycznych obciążeniach",sugerowałem że wielowiekowe podsycanie nienawiści zmienia psychikę ludzi tak głęboko , że prawie "wchodzi nam to w geny" Mieszane małżeństwa dla wzajemnego zrozumienia i tolerancji były i są chyba najlepszym lekarstwem.Kiedyś granice były tylko umowne nie trzeba było mieć specjalnych zezwoleń i nikomu nie przeszkadzało żenić sie nie patrząc na narodowość i wyznanie i to było dobre
Cytat Zamieszczone przez lucyna
Czy to zdanie ma dotyczyc Bieszczadów?
jednak to część historii też i Bieszczad to co sie działo gdzie indziej
ale jak napisałaś..
Cytat Zamieszczone przez lucyna
To tylko fragment losów jednej rodziny.
bardzo ciekawy ,wzruszający , ale i tragiczny los --z Wielkim Szacunkiem
mam nadzieje ,że kiedyś przy okazji spotkamy sie i porozmawiamy (o ile też TY zgodzisz sie )bo na forum nie zawsze da sie wyrazić pisząc ,to co by sie chciało tak naprawdę powiedzieć