To jest niejako proces pożądany, wszak utworzenie BdPN ma na celu odbudowanie / przez samą przyrodę/ tego co było kiedyś. Na połoninach na których kiedyś odbywał się intensywny wypas siwych wołów sztucznie obniżano górną granicę lasu, więc teraz w niektórych miejscach las wraca jakby na swoje miejsce. Połonina Wetlińska to w najwyższym miejscu 1255 m, a na takiej samej wysokości pomiędzy Małą i Wielką Rawką teren jest zarosnięty. Tak więc w miarę powrotu do naturalnego stanu połonin cos tam zapewne sie zmieni, nie wydaje się by były to zmiany "rewolucyjne", sama obecnośc olszy kosej na połoninach to rzecz naturalna. Np. bujne kępy olszy są na wysokości około 1275 m w okopach z I wojny pod Haliczem, zapewne już ponad 80 lat, jednak na sąsiedni teren zapewne mniej wilgotny już nie docierają/ na zdjęciu w dniu 15.06.2005 r./.Zamieszczone przez Elfir
PS. Dla jasności dodam że aż taki "mądry" sam z siebie nie jestem, to wszystko można przeczytać w przewodnikach turystycznych oraz tych wydawanych przez BdPN. Trzeba ciągle pamietać że Bieszczady to przyroda i historia.


Odpowiedz z cytatem