Kiedyś wtłoczono mi że zwierzęta w czasie wypasu niszczą prawdziwą przyrodę.
Zdziwiłem się później, widząc w obcych krajach na wysokich połoninach pasące się stada krów, koni, owiec.
I co ?
I nic. Po prostu symbioza, żadnych widocznych strat w naturze.
Może i w Bieszczadach nie było by w tym nic złego ?