czy moze ktos chetny bylby na wyjazd taki krotki i raczej wydaje mi sie nie meczacy (jade pierwszy raz w sumie w bieszczady z noclegiem w schronisku :) oraz kondycja pewnie kiepska ) w weekend 24-25 wrzesnia? tzn. ja przyjezdzam pocagiem wetlina do zagorza w sobote rano z warszawy. pozniej bus/pks do cisnej. z cisnej do schroniska pod mala rawka. w niedziele ze schroniska do Wetliny i pks do zagorza. stamtad pociagiem wetlina ja wracam do wawy. mam nadzieje ze sie wyrobie w niedziele. moze ktos przebyl juz taka trase? wiem ze niezbyt dluga... ale napoczatek chyba nic innego nie wykombinuje
bylby ktos chetny moze?