Co nas może czekać, jeśli nie będzie sensownej koncepcji zagospodarowania Bieszczadów, mozna prześledzić na przykładzie Mazur, poniżej link do tekstu na ten temat :

http://wiadomosci.onet.pl/1242206,2677,kioskart.html

Wczoraj w programie E. Jaworowicz było na temat konfliktu właścicieli gruntów z dyrekcją Wigierskiego Parku Narodowego, było też o Karkonoskim Parku Narodowym .Swoją drogą nie wiem dlaczego np. w Bieszczadach obecna ANR sprzedawała ziemię leżącą w sąsiedztwie BdPN , chociaż wiadomo iż nie nadaje się do wykorzystania rolniczego. Poza tym ziemi nadającej się do celów rolnych a leżącej odłogiem jest dużo, np. w Trzciańcu w gm. Ustrzyki Dolne są wręcz "medalowe" plantacje barszczu Sosnowskiego. Trzeba pamiętać że zgodnie z obecnym prawem prywatne grunty można włączyć do parku narodowego za zgodą właściciela, możliwe jest wywłaszczenie ale wiadomo że w sytuacjach naprawdę wyjątkowych. Skoro więc i ANR i gmina Lutowiska sprzedały mniejsze lub większe działki w dolinie Sanu, prawie niemożliwe jest by tam "zawitał" BdPN i skutecznie ten unikalny teren chronił