Z takimi skrajnościami też na szczęście nie miałem do czynienia. Ale faktem jest, że nadal poziom świadczenia usług przez wiele pensjonatów czy ośrodków pozostawia wiele do życzenia. I tak w Bieszczadach na tle całego kraju nie jest najgorzej. Chociaż za nic nie mogę zrozumieć, dlaczego nadal w wielu miejscach problemem jest przyjazd z psem. Co ja się musiałem rok temu naszukać noclegu... Jak już nawet pies nie stanowił problemu, to trzeba było za niego płacić albo wynająć cały domek, bo niby innym lokatorom strasznie by przeszkadzał. Może kiedyś i u nas będzie tak, jak w większości krajów Europy: prawie na wszystkich pensjonatach tabliczki "Pets welcome"...