Spocznij

nie jadłem znowu cały dzień
po nieprzespanej nocy
krzyczeć ciągle mi się chce
i ciągle bolą oczy

ganiałem jak co dzień po szklanym domu
Żeromski przewraca się w grobie
podpisy i druki w oparach absurdu
nie myślę już nawet o Tobie
  • a ja usiąść chcę nad strumieniem
    posłuchać żab rechotu pogadać ze świerszczem
    narysować na wodzie okręgi kamieniem
    w niebo patrzeć bez końca albo czytać wiersze

nie spałem znowu całą noc
po dniu stresującym
pot zalewa ciągle mnie
zimny i gorący

myślałem co będzie za lat kilkanaście
gdy rzucę spojrzenie za siebie
i przerażony doszedłem do wniosku
że stracę nie tylko Ciebie...
  • dlatego usiąść chcę nad strumieniem
    posłuchać żab rechotu pogadać ze świerszczem
    narysować na wodzie okręgi kamieniem
    w niebo patrzeć bez końca albo czytać wiersze


:P