Z całym szacunkiem ale trochę rozsądku w tym przypadku by się przydało. Po pierwsze BdPN. Jak ktoś kto mieni się bieszczadnikiem może zakładać przemieszczanie się poza szlakiem i to w sercu parku. Ktos kiedys powiedział, że parki narodowe są sanktuarium natury. To miejsce, gdzie zwierzyna jest u siebie, gdzie istnieje niepowtarzalna szata roślinna i to dla kaprysu osoby która chce skrócić sobie szlak ma byc naruszone.
Jest możliwość udania się do Wołosatego szlakiem niebieskim lub dla wytrawnych piechurów do Wołosatego szlakiem czerwonym. Także polecam szlak czerwony do Ustrzyk Dolnych.


Odpowiedz z cytatem