Bieszczady są rzeczywistością. Cała reszta to tylko majaki, śnione gdzieś pośród połonin. Przykra konieczność, niezbędna by rzeczywistość nie spowszedniała.

tak trzymać...
podpisuję się pod tym całym sercem...

a jeśli chodzi o " intymnie" - to nie wiem jak to jest, ale tam wszystko porusza serce, wszystko jest bliskie i powoduje, że oczy śmieją się płonąc w niepowtarzalny sposób....

taaaaaaak
takie są właśnie Bieszczady i bieszczadnicy zresztą też...

pozdrawiam
Aleksandra